Form Front Page

FilmLOVE we dwoje, czyli pomysł na Walentynki (nie tylko) po angielsku

Najbardziej romantyczne święto w roku zbliża się wielkimi krokami. Walentynki to niewątpliwie dzień wymagający odpowiedniej celebracji. Jeśli więc szukasz inspiracji i pomysłów na to, jak spędzić Dzień Zakochanych to śpieszymy z podpowiedziami.

Valentine’s Day jest świętem wywodzącym się z Wielkiej Brytanii, warto więc w swój walentynkowy scenariusz wpleść angielski akcent. Na początek, trochę ciekawostek! Wiesz, że najdroższa na świecie kartka walentynkowa była wykonana z litego złota, diamentów i szafirów? Takim wyjątkowym podarunkiem z okazji święta zakochanych obdarował śpiewaczkę operową miliarder Arystoteles Onassis. Na szczęście w tym przypadku nie liczy się wartość podarunku, ale siła uczuć, żeby więc odpowiednio celebrować 14 lutego nie musisz wydawać fortuny. Niebanalny prezent na walentynki dla ukochanej osoby potrafi być powodem nieprzespanych nocy.

Może więc warto po prostu postawić na klasykę? Randka w kinie lub filmowy maraton w domowym zaciszu to świetny pomysł na spędzenie romantycznego wieczoru. Jeśli ten scenariusz uzupełnisz kolacją i uroczą kartką walentynkową z życzeniami, to jesteśmy przekonani, że Twoja druga połowa będzie w siódmym niebie. Podpowiadamy, że wierszyki na walentynki najlepiej brzmią po angielsku, warto więc pokusić się o miłosne wyznania w języku Szekspira. A jeśli już o miłosnych wiadomościach mowa, koniecznie opowiedz swojej drugiej połówce historię korespondencji walentynkowej. Otóż pierwsza kartka powstała w Anglii w XVI wieku – wtedy właśnie Karol Orleański, prosto z twierdzy Tower, w której był więziony przez 25 lat, wysłał miłosny list z wierszem do swojej żony. O ile 13 lutego anegdotka ta brzmiałaby dość zwyczajnie, tak dzień później będzie ujmowała melodramatyzmem. Tak działa magia Walentynek!

Zakochani chodzą do kina

14 lutego to idealny dzień na to, żeby wybrać się na randkę do kina! Szczególnie że wiele premier filmowych jest zaplanowanych pod ten dzień. W kinach możecie zobaczyć film „365 dni”, który stanowi niejako polską odpowiedź na „50 Twarzy Greya”. Z kolei Multikino w kontrze do przesłodzonego celebrowania Valentine’s Day wychodzi z ofertą „Antywalentynek” w ten dzień oferując maraton z filmami o komiksowych antybohaterach. Widzowie mogą zobaczyć firmy: „Legion Samobójców”, „Joker” oraz premierowy „Ptaki Nocy” opisujący historię „Harley Quinn”. Jeśli Ty i Twoja miłość macie w sobie żyłkę kinomana, to koniecznie zaplanuj randkę w cieniu wielkiego ekranu. Jak wiadomo, mało gdzie tak miło trzyma się drugą osobę za rękę, a na początku nawiązywania relacji to będzie doskonała szansa na ten „pierwszy krok”.

Do popcornu dołącz kartkę walentynkową z oryginalnymi życzeniami lub cytatem z ulubionej piosenki po angielsku, a jesteśmy przekonani, że te chwile zostaną w Waszej pamięci na długo.

„I love you” na ekranie – pomysł na domowy maraton filmowy

Jeśli planujesz Valentine’s Day spędzić w domowych pieleszach, to koniecznie zrób listę filmów z historią miłosną w roli głównej, które zapewnią Wam niezapomnianą randkę w czterech ścianach. W tym przypadku musi być…no cóż, ckliwie, patetycznie i romantycznie! Jeżeli w przeciwieństwie do partnera/partnerki nie czujesz tych klimatów, wcale nie musi to być strata czasu. Wystarczy włączyć anglojęzyczny film i zamiast skupiać się na fabule, potraktuj to jako lekcję angielskiego. Przede wszystkim włączcie film bez lektora i jeżeli Wasza znajomość języka na to pozwala, to z napisami angielskimi. Nawet na poziomie średniozaawansowanym możecie zrozumieć większość dialogów. W przypadku, gdy zdecydujecie się na polskie napisy, staraj się nie tylko czytać je, ale również świadomie zwracać uwagę na to co aktor powiedział i jak to zostało przetłumaczone. Pamiętaj, że filmy to świetny sposób, by się osłuchać, poznać różne akcenty i mowę potoczną.

Wśród absolutnych hitów na 14 lutego nie może zabraknąć choćby przeboju „Zanim się pojawiłeś” na podstawie powieści Jojo Moyes. Ta wzruszająca historia miłosna dzieje się w jednym z angielskich miasteczek, gdzie historia dwójki ludzi z całkowicie różnych środowisk, z różnymi problemami, splata się i wciąga w melodramatyczną historię. Na tym filmie doprawdy trudno nie uronić zarówno łez wzruszenia, jak i śmiechu, więc to idealny kandydat na pełną emocji randkę.

Od wielu lat pozycję niekwestionowanego lidera walentynkowych filmów zajmuje „Pamiętnik” na podstawie kultowej powieści Nicholasa Sparksa. Tego filmu nikomu przedstawiać nie trzeba, bo historia silnej i prawdziwej miłości, która jest w stanie przetrwać wszystko, znana jest chyba każdemu. Film wzrusza i wymaga zaopatrzenia się w paczkę chusteczek, nawet jeśli mieliśmy okazję widzieć go już kilka razy. Jeśli zatem również 14 lutego macie ochotę na falę wzruszeń, to nie może zabraknąć tego tytułu na walentynkowej liście filmów.

Bardziej niż na romantyzmie i wzruszeniach zależy Ci na nutce pikanterii? Cóż, w takim jak moglibyśmy nie wymienić „Pięćdziesięciu Twarzy Greya”?! Nie jest to kino na najwyższym poziomie i może nie znajdziecie w nim wielu inspiracji do wierszyków walentynkowych czy prezentów na walentynki, ale w taki wyjątkowy, pełen miłości dzień, ten film na pewno się obroni. Valentine’s Day w końcu nie zdarza się codziennie. Tym bardziej wstydliwym, przypominamy, że można później wykasować historię i pliki cookies!

Zdarzają Ci się też takie dni, że nie możesz wyrzuć z głowy ulubionej piosenki i ciągle nucisz: „Now I’ve had the time of my life, No, I never felt like this before, Yes I swear it’s the truth and I owe it all to you”? W takim razie koniecznie włączcie z drugą połową Dirty Dancing, dajcie się porwać romantycznemu uniesieniu i na dwa głosy zanućcie „Time of my Life”. Takie wspólne śpiewanie po angielsku z powodzeniem zastąpi tradycyjne życzenia na Walentynki.

Może Cię zainteresować: Angielskie idiomy i powiedzenia autorstwa Szekspira używane do dziś

Damian Strzelczyk

Co-founder oraz Chief Everything Officer w Tutlo, pasjonat przedsiębiorczości oraz startupów. W 2015 roku, wraz z Tomaszem Jabłońskim, stworzył Tutlo – nowoczesną szkołę języka angielskiego online.

Damian Strzelczyk

Co-founder oraz Chief Everything Officer w Tutlo, pasjonat przedsiębiorczości oraz startupów. W 2015 roku, wraz z Tomaszem Jabłońskim, stworzył Tutlo – nowoczesną szkołę języka angielskiego online.

Zacznij mówić płynnie po angielsku