Uczę się 10 lat języka obcego i dalej nie potrafię mówić

Nauka języka obcego zaczyna się najczęściej w szkole podstawowej i trwa przez resztę procesu kształcenia, aż do ostatniej klasy liceum lub technikum. Do tego dochodzą liczne kursy, dokształcanie w szkołach językowych czy na studiach. Jeśliby podliczyć cały okres poświęcony na naukę języka obcego, wynik przekracza często 10 lat, a mimo wszystko wielu ludziom trudno jest komunikować się z zagranicznymi gośćmi. Co należy zrobić, aby przełamać barierę językową i zacząć swobodnie komunikować się z obcokrajowcami? Czy lepiej wybrać indywidualne lekcje angielskiego, czy grupowe?

Co wspólnego ma jazda samochodem z nauką języka angielskiego?

Wyobraźmy sobie młodego człowieka, aspirującego do roli kierowcy. Po nauczeniu się całego kodeksu oraz zasad ruchu drogowego nareszcie zasiada pewny siebie za kierownicą. Szybko jednak okazuje się, że wiedza teoretyczna to nie wszystko. Na wykładach nikt nie uczy obsługi skrzyni biegów ani tego, w jaki sposób płynnie operować pedałami sprzęgła oraz gazu przy ruszaniu autem. Takie umiejętności można nabyć jedynie w praktyce i ulepszać je wraz ze zdobywanym doświadczeniem.

Taka sama zasada dotyczy nauki języków obcych. System edukacji kładzie duży nacisk na przekazywanie teoretycznej wiedzy potrzebnej do zdania egzaminów. Po zrobieniu zadań z gramatyki często brakuje czasu na umiejętne wykorzystanie wyuczonych reguł w praktyce. Poznając obcą mowę jedynie na sucho, nigdy nie zdobędziemy doświadczenia w komunikowaniu się na żywo z innym człowiekiem.

Indywidualne lekcje angielskiego czy grupowe?

Na pierwszy rzut oka można by rzec, że zajęcia grupowe, jakie preferuje wiele szkół językowych, są lepsze niż indywidualne lekcje angielskiego. Sukcesy kolegi z ławki mogą silnie motywować do bardziej wytężonej pracy, nie ma problemu z odgrywaniem scenek rodzajowych, możliwość pracy w parach lub mniejszych grupkach – to kilka zalet takiego stylu prowadzenia zajęć.
Pamiętajmy jednak, że w większej grupie trudniej o skupienie, więc efektywność nauki spada. Zajęcia prowadzi często jeden lektor, co skutkuje relatywnie mniejszą ilością czasu poświęconego na jednego ucznia.

Indywidualne lekcje angielskiego mają tę przewagę, że cała uwaga nauczyciela skupiona jest na konkretnych potrzebach kursanta. To szczególnie ważne w omawianym przypadku – jeśli ktoś zna język, bo uczy się go od ponad dekady, ale mimo to dalej obawia się rozmowy z obcokrajowcem to znaczy, że ma barierę językową. Polega ona na znajomości zasad czy pisowni w języku obcym, ale strachem przed rozmową. Sprawny lektor powinien zachęcić ucznia do praktycznego wykorzystywania zdobywanej przez lata wiedzy w przystępny sposób.

Czym jest immersja językowa?

Nowoczesne podejście do nauki nakazuje otaczanie kursantów językiem obcym z każdej możliwej strony. Podręczniki drukowane są w języku angielskim, obowiązuje również zasada wysławiania się tylko w języku obcym. Odgrodzenie kursanta od języka natywnego pomaga w przełamaniu bariery językowej i ma za zadanie ułatwić naukę komunikacji. To właśnie jest immersja językowa – zanurzenie w angielskim po uszy.

W jaki sposób się przełamać do mówienia w obcym języku?

Najczęstszym problemem osób, które posiadają już podręcznikową wiedzę o języku angielskim, ale nie rozmawiają, jest bariera językowa. Tacy ludzie często świetnie rozumieją mowę czy czytane w obcym języku teksty, posiadają także szeroki zakres słownictwa. Czują jednak lęk przed komunikowaniem się z obawy przed potknięciami lub drwinami ze strony partnera w konwersacji, szczególnie jeśli chodzi o angielski dla firm i rozmowy z biznesowymi kontrahentami. Jednak nic nie zapewni lepszego doświadczenia, niż nauka języka obcego w praktyce oraz na własnych błędach. Nie bójmy się ich popełniać podczas przyswajania wiedzy. Nie musimy wcale znać wszystkich czasów i odmian, aby z lekkością i bez stresu dogadywać się ludźmi poza granicami kraju.

Tutlo stawia na praktyczną naukę języka obcego, a uczniowie rozmawiają po angielsku już od pierwszej lekcji. Przełamanie wstydu czy strachu przed rozmową nie wydarzy się samoistnie, a najszybszym sposobem, aby to nastąpiło, będzie podtrzymywanie konwersacji przez kursanta. Wystarczy 20 minut rozmowy z native speakerem każdego dnia, aby umiejętności językowe rosły w podobnym tempie, jak przy zagranicznym wyjeździe. Możliwość odbywania lekcji o każdej porze dnia z wybranym przez siebie lektorem sprawi, że zawęzi się krąg wymówek do rozpoczęcia kursu. Nauka w Tutlo może odbywać się z każdego miejsca na świecie – wystarczy dostęp do Internetu.

Dowiedz się więcej o Tutlo

Kluczem do sprawnego komunikowania się w obcym języku jest poczucie swobody wypowiedzi. Konwencjonalne podręczniki już w momencie druku mogą mieć nieaktualne informacje. Świat szybko się zmienia, a wraz z nim język, który opisuje otaczającą rzeczywistość. Najlepszą metodą poznania codziennego angielskiego jest otaczanie się nim z każdej strony. Angielskie strony internetowe, prasa, seriale, filmy, ale przede wszystkim – rozmowa z native speakerem. Lektor wytłumaczy obowiązujące w danym czasie ważne zwroty lub nauczy nowych. Takich kwestii zwykłe podręczniki nie poruszają, a z punktu widzenia komunikacji pozostają kluczowe. Opcja wyboru native speakera z danego regionu świata pozwala zaznajomić się i oswoić z różnymi akcentami oraz poznać słownictwo, które nieco różni się w zależności od dialektu.

Potraktujmy naukę języka angielskiego jako zabawę, a nie wyścigi. Nie chodzi przecież o to, kto nauczy się więcej słówek. Jeśli nie znasz nazwy konkretnego zjawiska – opisz je prostszymi słowami. Improwizuj i baw się językiem!

Może Cię zainteresować: 9 sposobów na szybkie przełamanie bariery w mówieniu w języku angielskim

Mateusz Wójcik

Mateusz Wójcik

Nie trać więcej czasu

Zacznij płynnie mówić po angielsku, bez wychodzenia z domu..